piątek, 27 maja 2016

Straszna Szwedka

Tillie Anderson urodziła się w Szwecji (Scania) w 1875. W wieku 14 lat przyjechała wraz z rodzicami do Stanów Zjednoczonych i tu wkrótce zaraziła się cyklizmem.
Jej rodzina przyjechała do Ameryki, jak większość imigrantów, w poszukiwaniu lepszego życia. Początkowo Tillie pracowała jako krawcowa - szyła damskie i męskie stroje rowerowe i przyglądając się im w pracy sama zapragnęła taki mieć. To właśnie na ulicach Chicago zobaczyła mnóstwo rowerów i postanowiła spróbować tej nowej mody, fanaberii - jak ją początkowo nazywała. Wsiadła na rower i od razu go pokochała.


xix wiek, wyścigi rowerowe, kobiety na wyścigach rowerowych, strój rowerowy, moda rowerowa w xix wieku, straszna szwedka,

Mimo sprzeciwu rodziny i dezaprobaty społeczeństwa Tillie zakupiła rower i zaczęła trenować z prawdziwą pasją. Szybko okazało się, że ma ogromny potencjał i wkrótce wystartowała w zawodach. Zaczęła zdobywać kolejne trofea, wygrywała niemal każdy wyścig - zajęła pierwsze miejsca w 123 ze 130 wyścigów w których wzięła udział. Wygrała między innymi wyścig na 100 mil (6 godzin, 52 minuty, 15 sekund), wyścig na pół mili (52 sekundy) i wyścig 18-sto godzinny, dzięki któremu zdobyła swoje przezwisko - Straszna Szwedka. Była niepokonana. 


xix wiek, wyścigi rowerowe, kobiety na wyścigach rowerowych, strój rowerowy, moda rowerowa w xix wieku, straszna szwedka,

"Jazda na rowerze to wspaniały sport i 
najlepsze ćwiczenie z możliwych."

Dzięki zwycięstwom w zawodach zarabiała pieniądze reklamowała także rowery firmy Thistle co przynosiło jej dodatkowy dochód.


xix wiek, wyścigi rowerowe, kobiety na wyścigach rowerowych, strój rowerowy, moda rowerowa w xix wieku, straszna szwedka,

To wszystko nie podobało się jednak opinii społecznej, która uważała wyścigi rowerowe jako sport mało kobiecy. Krytykowano to co dzieje się z ciałem kobiety przy takim wysiłku - staje się muskularne, mało niewieście, a przez to nieatrakcyjne (!) dla mężczyzn (panował wówczas ideał kobiety delikatnej, wiotkiej, bladej, filigranowej). To jednak nie zniechęciło Phila Shoberga do zainteresowania się Tillie i ożenienia się z nią. Phil był również kolarzem, jednak po sukcesach żony zrezygnował z wyścigów i został jej trenerem. 


xix wiek, wyścigi rowerowe, kobiety na wyścigach rowerowych, strój rowerowy, moda rowerowa w xix wieku, straszna szwedka,

Tillie uważana była za najlepszą kolarkę swojej epoki. Ścigała się aż do roku 1902, kiedy to zabroniono kobietom brania udziału w wyścigach, argumentując to tym,że zagrażają one zdrowiu i bezpieczeństwu kobiet (!). W tym samym roku zmarł również maż Tillie. Jedno i drugie wydarzenie było dla niej dużym ciosem. Dzielna Szwedka otrząsnęła się jednak, zaczęła pracować jako masażystka i zarabiała dość pieniedzy, aby móc realizować swoje nowe hobby - jazdę automobilem. Rower towarzyszył jej jednak przez cale życie. 


xix wiek, wyścigi rowerowe, kobiety na wyścigach rowerowych, strój rowerowy, moda rowerowa w xix wieku, straszna szwedka,

Trzeba podkreślić, że jazda na rowerze w tamtych czasach nie była łatwa. Wszystko to oczywiście ze względu na panującą wówczas mode - ciężkie, długie suknie w znacznym stopniu utrudniały swobodne poruszanie się, a wykonywanie jakiejkolwiek aktywności fizycznej było znacznie utrudnione o ile nie niemożliwe. Kobiety często radziły sobie z tym samodzielnie szyjąc stroje dostosowane do ich potrzeb - praktyczne, wygodne i nieograniczające ruchów. Musiały jednak w pewnym stopniu liczyć się z opinią społeczną, gdyż ubranie zbyt krótkiej spódnicy, groziło napiętnowaniem społecznym, a nawet aresztowaniem za niemoralne prowadzenie się.


xix wiek, wyścigi rowerowe, kobiety na wyścigach rowerowych, strój rowerowy, moda rowerowa w xix wieku, straszna szwedka,

Na fotografiach powyżej widać Tillie w stroju sportowym, który był dopuszczalny jedynie na torze. Jeżeli przyjrzeć się dokładniej zdjęciom widać, że kolarka ubrana jest w grube wełniane rajtuzy, na nie ma nałożone również najprawdopodobniej wełniane spodenki. Do tego dochodziła bawełniana bielizna, zupełnie niepodobna do tej jaka znamy obecnie. W takim stroju musiało być bardzo gorąco, a pod wpływem wysiłku i pocenia się strój stawał się mokry i ciężki, przez co nieprzyjemny w styczności z ciałem. Myślę, że chociażby ze względu na to w jakich strojach ówczesne kobiety musiały jeździć na rowerze zasługują na szacunek i tym większy podziw. Poniżej zdjęcia Tillie w rowerowym stroju miejskim i turystycznym (1895 i 1897). Stroje były opinające, dopasowane, wielowarstwowe, konieczne było nakrycie głowy, a każdy fragment ciała powinien być zasłonięty (rękawiczki, getry). Kobiety stoczyły potężna walkę o skrócenie spódnic, a gdy założyły szarawary - szerokie, pumpowate spodnie, ułatwiające jazdę na rowerze z wysoka rama - wywołały powszechne oburzenie. Jazda w takim stroju była o wiele bezpieczniejsza niż jazda w wielowarstwowych spódnicach, które często wkręcały się w łańcuch i/lub szprychy. Więcej o strojach rowerowych w XIX wieku pisałam w osobnym poście. 

xix wiek, wyścigi rowerowe, kobiety na wyścigach rowerowych, strój rowerowy, moda rowerowa w xix wieku, straszna szwedka,

xix wiek, wyścigi rowerowe, kobiety na wyścigach rowerowych, strój rowerowy, moda rowerowa w xix wieku, straszna szwedka,

Pod koniec XIX wieku wyścigi rowerowe szybko zyskały na popularnosci i stały się jednymi z największych wydarzeń sportowych, przyciągały rzesze kibiców. Kobiety również pragnęły brać udział w zawodach sportowych, mimo powszechnej niechęci i głosów iż kobiece ciało nie jest w stanie podołać takiemu wysiłkowi fizycznemu, a silna muskulatura nie przystoi kobietom. (głównie ze względu na to, że tak wyglądające dziewczyny przestają być dla panów atrakcyjne. Jak widać wszystko rozchodziło się o zdobycie męża, ponieważ kobieta niezamężna postrzegana była jako niepełnowartościowa (coś musiało być z nią nie tak)). 
Ówczesne gazety nie szczędziły krytyki i posuwały się do publikacji karykatur z niepochlebnymi komentarzami, takimi jak np. ten wydany przez St. Louis Post Dispatch z 05/12/1897.



"Wyścigi rowerowe zamieniają kobietę z 
delikatnej istoty w prawdziwe czupiradło"

Tillie robiąc to co kochała, zainspirowała wiele młodych kobiet dając im przykład, ze mimo wielu przeciwieństw i dezaprobaty ogółu można realizować swoje pasje. 

Na cześć kolarki została ułożona piosenka, którą kibice skandowali podczas wyścigu (wersja oryginalna). 


A whiz, a whir, a dazzling blur, 
A flash of yellow hair,
A firm set face,
A whirlwind pace, 
A wheel that splits the air.
Too slow our eyes, 
So fast she flies around the tilted curve,
With wheel acant at dizzy slant, 
to catch the swooping curve.
With swooping swerve, 
how cool her nerve,
She swings into the lead.
She holds her place in maddest race, 
as tireless as her steed.
The goal in sight, how wild her 
flight and how our senses real, 
to see the rush and hear the hush, 
When Tillie rides her Wheel.

Tillie Anderson w 2000 roku została wpisana na amerykańską listę rowerowych sław

6 komentarzy:

  1. Uwielbiam czytać o takich historiach, no i te zdjęcia są imponujące.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale super ciekawostka. Niesamowite zdjęcia. A ten cytat z czupiradłem - dobre :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo inspirujący wpis :) ciekawa krytyka co do uprawiania tego sportu przez kobiet

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajny wpis :) Sam niedawno kupiłem nowy rower w https://www.bikesalon.pl/, bo w moim starym rama była już za krótka i miałem okropne bóle pleców. Generalnie to bardzo ciekawy blog :D Tak trzymaj

    OdpowiedzUsuń